5 października 2017

Substancje aktywne w kosmetykach - D-pantenol.

Witajcie :)
Pantenol jest znanym składnikiem łagodzącym podrażnioną skórę. Często spotykamy go w składzie kosmetyków i warto zwrócić na niego uwagę tworząc własne receptury. A dlaczego?

D-pantenol to izomer D pantenolu, inaczej zwany alkoholem pantotenolowym. Jest małą cząsteczką, rozpuszczalną w wodzie, która łatwo przenika do warstwy rogowej skóry. Wchodzi w skład witaminy B5, jest prekursorem kwasu pantotenowego.
Dostępny handlowo roztwór ma postać bezbarwnej, lepkiej cieczy pozbawionej zapachu.

Mechanizm działania D-panthenolu opiera się na zwiększaniu syntezy lipidów skórnych (odbudowa skóry) oraz wzmaganiu proliferacji fibroblastów i wtórnej epitelializacji naskórka. Procesy te umożliwiają gojenie się ran. Ponadto D-pantenol ułatwia transport innych substancji do skóry.
Zastosowanie: leczenie ran, blizn, owrzodzeń skórnych, oparzeń termicznych, ran pooperacyjnych, nawilżanie skóry suchej, zwłaszcza po poparzeniu słonecznym.

Działanie
  • Nawilżanie.
  • Zmniejszenie szorstkości skóry i nadmiernego złuszczania.
  • Poprawa elastyczności.
  • Ochrona przed podrażnieniami.
  • Przeciwzapalne.
  • Przeciwświądowe.
Działanie nawilżające pantenolu związane jest z higroskopijnością związku, a więc "przyciąganiem" cząsteczek wody. Dobrym połączeniem jest pantenol+glicerol, które razem wykazują jeszcze wyższy stopień nawilżania skóry.
Z tego względu pantenol polecany jest nie tylko w przebiegu chorób skóry, ale w trakcie kuracji retinoidami czy kwasami, które wiąże się ze zwiększonym zapotrzebowaniem na nawilżenie.

Ochrona przed podrażnieniami bazuje w przypadku D-pantenolu na poprawie funkcjonowania naturalnej bariery ochronnej naszej skóry. Wykorzystywany jest obecnie w preparatach zawierających  SLS - sól sodową siarczanu laurylu - najpopularniejszy środek powierzchniowo czynny w żelach/szamponach/środkach myjących.
Włączenie pantenolu do pielęgnacji może skutecznie zmniejszyć podrażnienia skóry. Obrazuje to tabela 9.1 - w badaniu zaobserwowano wyraźną różnicę między skórą traktowaną wyłącznie SLS, a skórą traktowaną SLS, a następnie pantenolem. Zastosowanie pantenolu pozwoliło zmniejszyć rumień średnio o połowę wartości.
W tabeli 9.2 możemy zobaczyć porównanie działania pantenolu w zmniejszaniu skutków ubocznych stosowania preparatów drażniących.

Z własnego doświadczenia wiem, że D-pantenol świetnie sprawdza się w leczeniu przesuszonej skóry głowy. Już jednorazowe zastosowanie serum do skóry głowy, opartego na 3 składnikach: aloesie, D-pantenolu i glicerynie; pozwoliło mi na pozbycie się suchego łupieżu, spowodowanego najprawdopodobniej podrażnieniem skóry przez SLS zawarty w szamponie. 

Serum to wmasowuję w skórę głowy przed myciem i pozostawiam na czas równy olejowaniu, czyli około 2h, a następnie zmywam. Jego dosyć lepka i oleista konsystencja (gliceryna) uniemożliwia stosowanie bez spłukiwania. 
D-pantenol stosuję również w moich serach do twarzy, polecam w podrażnieniach po depilacji.

Jest to substancja powszechnie stosowana w kosmetykach, więc warto wprowadzić ją również do własnych receptur, zwłaszcza jeśli posiadacie wrażliwą skórę bądź przeprowadzacie kuracje złuszczające. Stanowi to również dobrą alternatywę dla gliceryny, której tłusta konsystencja nie sprawdzi się w pielęgnacji cer ze skłonnością do zanieczyszczonych porów. A jeśli nie posiadacie w domu aloesu, to pantenol można potraktować jako jego zamiennik pod kątem właściwości łagodzących.

Bibliografia:
Zoe Diana Draelos "Kosmeceutyki"

Stosujecie D-pantenol w pielęgnacji?

10 września 2017

Cud Natury - Olej z dzikiej róży

Witajcie :)
W tym wpisie przedstawię Wam kolejny naturalny olej, który jest moim ulubieńcem , a więc też stałym punktem w pielęgnacji skóry. Plasuje się na drugim miejscu zaraz po oleju z pestek malin, który używam głównie w serum malina-aloes pod podkład.
Olej z dzikiej róży odkryłam kilka miesięcy temu i od razu po zakupie wiedziałam, że był to strzał w dziesiątkę! :)

Podobnie jak olej malinowy, ten z dzikiej róży jest olejem schnącym, bogatym w wielonienasycone kwasy tłuszczowe. Jest więc olejem niekomedogennym, lekkim i szybko wchłaniającym się. Wiąże się z tym również nietrwałość oleju, dlatego stosujemy go w recepturach na zimno - jest nieodporny na podgrzewanie, a także zaleca się przechowywanie w lodówce.
Zawiera 40% kwasu linolowego, 40% kwasu alfa-linolenowego oraz witaminę A (betakaroten), której zawdzięcza intensywny, pomarańczowy kolor i właściwości antyoksydacyjne. Stosowany solo nietrwale barwi skórę (znika po zmyciu).
Olej posiada przyjemny, charakterystyczny, bliżej nieokreślony zapach o średniej intensywności.

Pomimo lekkości, olej zapewnia porządne nawilżenie i regenerację skóry. Polecany jest praktycznie dla każdego typu cery. Moja mieszana skóra jak najbardziej się z nim polubiła. Stosowany na noc w serum z witaminą C stanowi idealne połączenie, które głęboko nawilża, łagodzi i regeneruje skórę. Jest widocznie bardziej treściwy w działaniu niż olej z malin, a przy tym zachowuje swoją lekkość, co jest nieprawdopodobne!
Olej wspomaga procesy łuszczenia się skóry, pomaga w poparzeniach słonecznych, zwiększa elastyczność. Wysoka zawartość witaminy A pomaga skórze starzejącej się w walce ze zmarszczkami, jak i stanowi prewencję dla cer młodszych. A to z uwagi na właściwości antyoksydacyjne betakarotenu, który wpływa też na syntezę kolagenu.
Może być stosowany solo, jak i w połączeniu z  innymi olejami. Z racji na efekt barwienia skóry, polecam stosować go w pielęgnacji wieczornej. 

Olej ten jest moim wielkim ulubieńcem. Wzbogacił moje serum o nowe, cenne właściwości i uprzyjemnia mi codzienną pielęgnację. Zasługuje zatem na miano Cudu Natury. 
Jeśli zastanawialiście się nad zakupem, to serdecznie polecam - nie będziecie żałować :) Pamiętajcie tylko, aby olej był nierafinowany i zimno tłoczony.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...