13 sierpnia 2017

Substancje aktywne w kosmetykach - kwas mlekowy.

Witajcie :)
Wielokrotnie w moich przepisach pojawia się kwas mlekowy, jako składnik odmładzający, regulujący, złuszczający i antyoksydacyjny. Znajdziecie go w serach do twarzy, jak i balsamie do ciała z mocznikiem. Jego widoczne działanie na skórę ciągle zachęca mnie do nowych eksperymentów. Warto więc przyjrzeć się temu składnikowi pod kątem właściwości, zalecanego stężenia i efektów, jakie wywiera na skórę odpowiednio stosowany. Zapraszam!


Kwas mlekowy należy do grupy alfa-hydroksykwasów. Jest naturalnie wytwarzany w ludzkim organizmie, a jako składnik kosmetyczny produkowany jest z udziałem mikroorganizmów (bakterii kwasu mlekowego) techniką biotechnologiczną; bardzo rzadko jest to synteza chemiczna. Wyprodukowany w ten sposób kwas mlekowy jest identyczny z naturalnym, a jego produkcja jest znacznie szybsza i tańsza.
Na rynku dostępny jest w formie rozcieńczonej, najczęściej 80%. Jego aktywna forma to konformacja L.
Cząsteczka kwasu mlekowego jest mała, co ułatwia jej penetrację przez warstwy naskórka, a w związku z tym ułatwia też transport innych substancji zawartych w kosmetyku. Jego aktywność, a więc konkretne działanie jest uzależnione przede wszystkim od stężenia i pH kwasu.
Do 10% - złuszczanie nie powinno się pojawić.
Powyżej 10% - złuszczanie, zwiększona ochrona przeciwsłoneczna jest konieczna.
Zalecane pH: 3-5.

Leczenie trądziku
Kwas mlekowy, jak i inne kwasy, najczęściej jest kojarzony ze złuszczaniem - peelingiem chemicznym. Mechanizm działania nie został jednoznacznie określony. Pierwszą hipotezą są chelatujące właściwości kwasów AHA, które blokują jony wapnia w cząsteczkach adhezji komórek skóry zależnych od kationów Ca2+. Obniżenie stężenia wapnia powoduje rozluźnienie połączeń międzykomórkowych i złuszczanie naskórka. Drugą teorią jest wpływ kwasów AHA na apoptozę, czyli programowaną śmierć komórek - naturalny proces w naszym organizmie. Kwas mlekowy, zależnie od stężenia, zwiększa ilość komórek apoptotycznych, czyli komórek martwych, które ulegną złuszczeniu. 
Działanie złuszczające powoduje zmniejszenie warstwy rogowej naskórka, które znalazło zastosowanie w leczeniu takich schorzeń skóry jak łojotokowe zapalenie skóry, trądzik, blizny oraz w pielęgnacji skóry starzejącej się pod wpływem słońca.
Złuszczanie
Jednak warto wiedzieć, że złuszczanie to tylko jedna z właściwości kwasu mlekowego.

Kwasy AHA zwiększają stężenie mukopolisacharydów, w tym kwasu hialuronowego, co istotnie wpływa na poprawę nawilżenia skóry.
Badania wykazują, że leczenie skóry przedramienia 20% kwasem glikolowym spowodowało wzrost zawartości kwasu hialuronowego w naskórku i skórze właściwej oraz zwiększenie genowej ekspresji mRNA kolagenu jedynie w miejscach leczonych kwasami AHA.
Wpływają na poprawę działania bariery skóry i zwiększają odporność na podrażnienia wywołane przez środki powierzchniowo czynne, jak np. SLS.

Działanie rozjaśniające skórę opiera się na bezpośrednim hamowaniu tyrozynazy - enzymu odpowiedzialnego za procesy pigmentacji. Kwas mlekowy w dawkach 300 lub 500mg/ml hamuje wytwarzanie melaniny. Jest stosowany też z innymi substancjami rozjaśniającymi, zwiększając ich transport, jak np. hydrochinon i retinoidy.

Leczenie skóry ze zmianami posłonecznymi - kwas mlekowy przez cały czas trwania badania zmniejszał plamy barwnikowe, niwelował ziemiste zabarwienie skóry.
Po zastosowaniu kwasu mlekowego wystąpiło zmniejszenie szorstkości skóry o 16%. Osoby stosujące kwasy AHA zauważyły spłycenie bruzd, wzrost jędrności i ujednolicenie kolorytu skóry.
W leczeniu skóry starzejącej się pod wpływem słońca 25% kwasy AHA zwiększają grubość naskórka, wpływają na syntezę kolagenu i kwasu hialuronowego, zwiększają ilość włókien elastycznych (elastyny).
Leczenie ciemnej skóry
Wrażliwość na słońce podczas stosowania 10% kwasów AHA została porównana do wrażliwości następującej po zastosowaniu mydła czy SLS, czyli wymagająca ochrony na poziomie SPF 2. Im większe stężenie, tym większa ochrona UV jest wymagana. Z własnego doświadczenia wiem, że podkład mineralny + serum malina-aloes wystarczająco chronią moją skórę, stosując serum z witaminą C i kwasami AHA.

Z moich własnych doświadczeń wiem, że dzięki kuracji kwasem mlekowym doprowadziłam moją skórę do prawidłowego stanu. Stan przed i po możecie zobaczyć w TYM poście.
Regularnie, od kilku miesięcy stosuję niskie stężenie kwasu mlekowego w serum rewitalizującym z witaminą C, jako składnik nawilżający, antyoksydacyjny, przeciwzmarszczkowy i regulujący wydzielanie sebum.
Okazjonalnie stosuję też peeling kwasem mlekowym o stężeniu 20-25%. 
Zdecydowanie warto włączyć kwas mlekowy do swojej pielęgnacji, zwłaszcza w przypadku cer problematycznych :)

Bibliografia:
Zoe Diana Draelos "Kosmeceutyki"

29 maja 2017

DIY Słoneczny krem dla cery bardzo suchej/dojrzałej.

Witajcie :)

Przepis dla osób szukających kremu dla cery suchej - jeśli nie skusiliście się na poprzedni przepis lub posiadacie cerę dojrzałą, to ten kosmetyk będzie ciekawą opcją do wypróbowania. Zapraszam! :)


Skład:   (proporcje na 50g)
Faza olejowa (30%):
Emulgator MGS   5%   (2,5g)
Alk. cetylowy   5%   (2,5g)
Masło shea   8%   (4,0g)
Olej z kiełków pszenicy   7%   (3,5g)
Olej arganowy   5%   (2,5g)

Faza wodna (65%):
Woda destylowana    55%   (22,5g)
Gliceryna   4%   (2,0g)
Żel hialuronowy [1%]   4%    (2,0g)
D-panthenol [70%]   2%   (1,0g)

Faza dodatków (5%):
Olej z dzikiej róży   5%   (2,5g)
FEOG   (10 kropli)
Olejek eteryczny z drzewa różanego   (3 krople)

Seria wpisów "Jak zrobić sobie krem?"

Sposób wykonania jest analogiczny do tradycyjnej emulsji, do zobaczenia w filmie - FILM YT


To już widać po konsystencji, że krem jest bardzo gęsty/tłusty/treściwy. Piękny kolor i zapach umilą stosowanie ;) Mamy tu bogactwo nierafinowanych olejów, a także humektantów: kwas hialuronowy, gliceryna oraz witamina B5, która działa przede wszystkim łagodząco. Krem wchłania się powoli, wymaga poświęcenia chwili na rozsmarowanie. Pozostawia ochronną warstewkę na skórze. Zdecydowanie opcja dla cer dojrzałych i/lub bardzo suchych, niewrażliwych na zatykanie porów skóry. 
Czy na noc, czy na dzień? To zależy od Waszej skóry, jednak ja skłaniałabym się ku nocnej pielęgnacji, ponieważ nie ma tutaj oleju z pestek malin, który zapewniłby ochronę przed UV. 
Celowo jest tu większa zawartość emulgatorów, gdyż ilość olejów jest znaczna. Fazę wodną można wzbogacić jeszcze żelem z aloesu, ale najlepiej takim świeżo pozyskanym z rośliny.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...