19 grudnia 2013

DIY Krem do twarzy - nowa wersja.

Witajcie :)
Po uzupełnieniu zapasów zabrałam się do tworzenia kosmetyków. Pierwszym z nich był krem na bazie oleju z kiełków pszenicy. Przepis będzie prosty, wręcz minimalistyczny, ale skuteczny :)

Skład:
Faza olejowa (28%)
  • MGS 4%
  • Alkohol cetylowy 4%
  • Olej z kiełków pszenicy 20%
Faza wodna (67%)
  • Woda destylowana 62%
  • Kwas hialuronowy 5%
  • Alantoina szczypta
Faza dodatków (5%)
  • Olej konopny 5%
  • Konserwant FEOG (10k/50g)
Olej z kiełków pszenicy
Zawiera ok. 60% wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, dzięki czemu nie powinien zapychać porów skóry (szczegóły w tym poście). Cechuje się wysoką zawartością witaminy E. Odżywia i nawilża jak żaden inny olej. Ma właściwości ujędrniające. Pięknie pachnie zbożem. Poprawia koloryt skóry. Wszystkich tych dobroci doświadczyłam na własnej skórze :)
Kwas hialuronowy (roztwór 1%)
Mój pochodzi ze sklepu BeautyEver i jest kwasem o najmniejszej wielkości cząsteczek, co pozwala na przenikanie przez pory skóry do jej głębi. W przeciwieństwie do kwasu wielkocząsteczkowego nie tworzy żelu, ale za to bardzo łatwo rozpuszcza się w wodzie. Niezbędnik w nawilżaniu skóry.
Alantoina
Tylko szczypta, ponieważ ten biały proszek słabo rozpuszcza się w wodzie. Przy przekroczeniu 0,5% stężenia wytrąci się, gdy temperatura kosmetyku zmaleje. Zakładam działanie łagodzące, szczególnie pożądane przy gojących się wypryskach oraz stosowaniu kwasów.
Olej konopny
Zawiera ponad 70% wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Z moich krótkich obserwacji wynika, że jest olejem lekkim, o charakterystycznym zapachu świeżych liści. Ładnie nawilża w porównaniu do oleju z pszenicy. Ponoć pomaga w leczeniu wyprysków. Ja dodaję go głównie ze względu na bardzo dobry skład.
MGS - emulgator.
Alkohol cetylowy - pomocnik emulgatora, nadaje odpowiednią konsystencję i pielęgnuje skórę.
FEOG - konserwant.

Proces tworzenia kosmetyku opisałam w postach:

Zdj robione w sztucznym świetle.
Z pierwszych użyć mogę powiedzieć, że krem jest bardzo dobry. Lekka konsystencja i łatwa wchłanialność idą w parze z porządnym nawilżeniem. Skóra nie lepi się (jak to było z ekstraktem truskawkowym), nie jest ściągnięta. Nakładam go zaraz po toniku z kwasem migdałowym - nie ma śladu podrażnienia, suchości, pieczenia. Cera jest uspokojona. Nadaje się również pod makijaż mineralny, a podkreślam - nie każdy mój krem dobrze współpracował z minerałami. 
Więcej napiszę o nim, gdy wysmaruję te 50g. Jeśli nie zechcę nic zmieniać w składzie (na dzień dzisiejszy tak właśnie jest), to będzie oznaczało, że moja olejowa teoria się potwierdzi i będę mogła szczerze polecać ten przepis :)

11 grudnia 2013

Zakupy półproduktowe - ZSK, BeautyEver, EcoSpa, Goremi.

Witajcie :)
Dziś otrzymałam (wreszcie) ostatnią przesyłkę, więc pokażę Wam, co kupiłam z okazji Dnia Darmowej Dostawy.

Od lewej:
Zdrowe Kosmetyki Goremi
Alkohol cetylowy 50g
Alantoina 20g
Rozczarowałam się tymi zakupami. Nie otrzymałam jednego opakowania alkoholu cetylowego, a alantoina waży 20g razem z opakowaniem. Chyba już więcej w tym sklepie nie kupię. Szkoda.

Zrób Sobie Krem
Glukozyd laurylowy 200g
FEOG konserwant 15ml
Olej konopny 30ml
Keratyna 3x15ml
Emulgator MGS 40g
Olej z kiełków pszenicy 4x30ml
Uzupełniłam zapasy, nowościami są tylko glukozyd laurylowy i olej konopny (ponad 70% kwasów wielonienasyconych) Będę tworzyć szampon, żel do mycia twarzy, odżywkę do włosów oraz oczywiście kremy :)

EcoSpa
Olej sezamowy 2x100ml
Pachnie jak sezam, ale nie słodko, tylko trochę gorzkawo. Wykorzystam do włosów i ciała.

BeautyEver
Glukonolakton 100g
Kwas migdałowy 10g
Kwas HA małocząsteczkowy 1g
Zdobyłam kwas HA o najmniejszej wielkości cząsteczek. Kwas migdałowy i glukonolakton wypróbuję w tonikach i kremach. Mam zamiar dogłębnie oczyścić cerę po przygodzie z olejem migdałowym.

Allegro
Waga z dokładnością do 0,1g, ciężar max 500g.

A jak tam Wasze zakupy? :)

1 grudnia 2013

Jak wybrać dobry olej?

Witajcie :)

Najważniejszym składnikiem kosmetyku jest olej. Nawilża, ochrania, dostarcza witamin, leczy. Niestety, olej potrafi też zapychać pory skóry, a więc przyczynić się do powstawania krost, stanów zapalnych i „ropnych wulkanów”.

Który olej jest zły? Oczywiście źle dobrany do typu cery.  Odrzucamy bezgraniczne zaufanie do etykiet kosmetyków drogeryjnych, ale zapominamy, że sklep z półproduktami również wychwala swoje produkty ;)

Dałam się nabrać i kupiłam ostatnio dwa oleje, biorąc pod uwagę jedynie opis na stronie ZSK. Głupota, prawda? Jak się okazało, jeden olej polubiłam (z pszenicy), drugi nie (avocado). A potem nadszedł kryzys, bo stan mojej skóry zaczął się pogarszać. Zaczęłam szukać informacji na temat komedogenności i... Znalazłam subiektywne listy olei, które rzekomo miały nie zapychać. Co najlepsze, co blog to inna lista :)

Co naprawdę wpływa na to, czy olej zapycha bądź nie?

Zawartość jedno- i wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Ten pierwszy, to kwas oleinowy, który znajduje się w sebum ludzkiej skóry. Sebum cer mieszanej i tłustej zawiera zbyt dużą ilość tego kwasu. Jeśli nie dostarczymy takiej skórze kwasów wielonienasyconych, czyli linolowego i linolenowego, łój stanie się zbyt gęsty i nie będzie swobodnie wydostawał się z porów skóry. A w konsekwencji powstaną zaskórniki, zamknięte bądź otwarte.

Mój przypadek dowodzi, że nawet skóra normalna może mieć problemy, gdy stosowany olej zawiera przewagę kwasu oleinowego.

Od wielu miesięcy głównym olejem w mojej pielęgnacji był olej ze słodkich migdałów. Po jakimś czasie na czole zaczęły pojawiać się „ropne wulkany”. Odebrałam to jako oczyszczanie się skóry po przejściu na naturalną pielęgnację. Ale problem nie znikał, wręcz przeciwnie - narastał. Gdy na policzkach zaczęły pojawiać się zaskórniki zamknięte, wiedziałam, że coś jest nie tak. Odstawiłam kremy, bo za winowajcę wzięłam emulgator bądź jego pomocnik, alkohol cetylowy. Czymś twarz musiałam smarować, więc sporządziłam sobie serum kwas HA + olej (a jakże! przecież to ulubieniec) migdałowy. Po kilku dniach pojawiło się jeszcze więcej zaskórników. I wtedy znalazłam dwa posty, w których ewidentnie ten olej spowodował pogorszenie stanu cery. Oto jeden z nich.


Dokształciłam się w temacie kwasów tłuszczowych i zrozumiałam swoje błędy. Olej ze słodkich migdałów zawiera ok. 60% kwasu oleinowego! Nic więc dziwnego, że moja skóra tak zareagowała. Postanowiłam poszukać oleju, który zawierałby przewagę kwasów linolowego i linolenowego. I wtedy odkryłam, że posiadam olej z kiełków pszenicy, który zawiera ok. 60% kwasów wielonienasyconych. Od dwóch tygodni nakładam na twarz wyłącznie ten olej + kwas HA. Policzki się oczyściły, zniknęły podrażnienia wokół ust, a czoło z dnia na dzień staje się coraz bardziej gładkie. „Ropne wulkany” zniknęły, pozostało kilka zaskórników. Bez wątpienia cała ta przykra przygoda to wina oleju ze słodkich migdałów.

To doświadczenie nauczyło mnie bardzo ważnej rzeczy.
 Jak wybrać dobry olej?

•    Wartościowy olej to taki, który zawiera min 50% wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. O takim oleju mówi się, że jest schnący. Są to kwasy: linolowy, linolenowy (alfa i gamma), rycynolowy i inne.
•    Warto zwrócić też uwagę na zawartość kwasów jednonienasyconych – najlepiej, aby nie przekraczała 25%. Są to kwasy: oleinowy, erukowy, oleopalmitynowy, nerwonowy, elaidynowy i inne.
•    Oprócz kwasów nienasyconych, oleje zawierają też kwasy nasycone. Te kwasy są jeszcze bardziej komedogenne. Na szczęście dużo ich zawierają tylko oleje stałe, np. kokosowy, masło kakaowe, shea i inne. Są to kwasy: stearynowy, palmitynowy, mirystynowy, arachidowy, laurynowy i inne.
•    Nie ufaj jednemu źródłu. Sprawdzaj skład oleju na różnych stronach, np. sklepów z półproduktami.
•    Nierafinowane, zimno tłoczone – tylko takie oleje nie utraciły w procesie produkcji swoich cennych właściwości.
Wartościowe oleje według powyższych wytycznych, to np.: olej z wiesiołka, konopny, z kiełków pszenicy, z pestek truskawek i malin, lniany, sojowy i wiele innych.

Cery suche i dojrzałe mogą pozwolić sobie na szerszy wybór olejów. Jednak nie jest to reguła. Nawet, jeśli nie boisz się zapchania porów skóry, lepiej wybierz olej, który jest wartościowy. Kupowanie ze względu na popularność bądź rzekome świetne działanie, zachwalane przez sklep, mija się z celem.

Trzeba pamiętać, że za wszystko, co złe, nie możemy oskarżać tylko oleju. Jeśli nie będziemy dokładnie oczyszczać skóry i wykonywać regularnie peelingów, prędzej czy później zaskórniki nas dopadną. Ponadto każda cera może zareagować inaczej.

Mam nadzieję, że ten wpis pomoże Wam wybrać właściwy olej i uniknąć w przyszłości przykrych niespodzianek :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...