29 sierpnia 2017

DIY Olejek do oczyszczania i demakijażu twarzy.

Witajcie :)
Dokładne oczyszczanie skóry twarzy, w tym demakijaż, są bardzo istotne w prawidłowej pielęgnacji. Moim pierwszym przepisem na kosmetyk "myjący" było mleczko do demakijażu. Bardzo łagodne, pozostawiające skórę nieściągniętą, a czystą. Do tej pory stale używam go do demakijażu, ale już tylko oczu.
Wpadłam na pomysł wprowadzenia do mojej wieczornej pielęgnacji oczyszczania twarzy olejami, które następnie zmyję łagodnym środkiem myjącym. Tak oto powstał przepis na olejek do oczyszczania i demakijażu twarzy :)


Skład:
Macerat na oleju słonecznikowym z ziół: lawendy, pokrzywy, skrzypu   95%   (95,0g)
Olej rycynowy   5%   (5,0g)
Olejek eteryczny z drzewa herbacianego   (5 kropli)
Olejek eteryczny pichtowy   (5 kropli)

Macerat wykonałam metodą na gorąco - w kąpieli wodnej podgrzewałam mieszankę oleju słonecznikowego i ziół aż do zmiany koloru i zapachu. Skrzyp i lawenda są na tyle "twarde", że zwykła maceracja na zimno niewiele daje.
Do ostudzonego maceratu dodałam pozostałe składniki, wymieszałam i gotowe!
Olejek oprócz dokładnego usuwania makijażu i wszelkiego brudu ze skóry, posiada właściwości regulujące, normalizujące i antybakteryjne. Stanowi to pewną prewencję przed pojawiającymi się niedoskonałościami, jak i pomaga leczyć już te obecne. Skład można wzbogacić również innymi olejami, jak np. tamanu, neem. Z uwagi na zawartość olejków eterycznych nie polecam stosować go do demakijażu oczu. Obecny przepis polecam dla skóry tłustej/mieszanej/z niedoskonałościami. Skóry wrażliwe powinny zmienić/usunąć olejki eteryczne i usunąć ze składu olej rycynowy.
100 ml butelka wystarcza na dwa miesiące codziennego stosowania.

Z działania olejku jestem bardzo zadowolona. Skóra jest oczyszczona, ale nie przesuszona. W dodatku podczas demakijażu można wykonać masaż skóry, który pobudzi krążenie i wzmoże wchłanianie składników odżywczych z kolejnych kosmetyków.

Stosujecie oleje do oczyszczania/demakijażu twarzy?

13 sierpnia 2017

Substancje aktywne w kosmetykach - kwas mlekowy.

Witajcie :)
Wielokrotnie w moich przepisach pojawia się kwas mlekowy, jako składnik odmładzający, regulujący, złuszczający i antyoksydacyjny. Znajdziecie go w serach do twarzy, jak i balsamie do ciała z mocznikiem. Jego widoczne działanie na skórę ciągle zachęca mnie do nowych eksperymentów. Warto więc przyjrzeć się temu składnikowi pod kątem właściwości, zalecanego stężenia i efektów, jakie wywiera na skórę odpowiednio stosowany. Zapraszam!


Kwas mlekowy należy do grupy alfa-hydroksykwasów. Jest naturalnie wytwarzany w ludzkim organizmie, a jako składnik kosmetyczny produkowany jest z udziałem mikroorganizmów (bakterii kwasu mlekowego) techniką biotechnologiczną; bardzo rzadko jest to synteza chemiczna. Wyprodukowany w ten sposób kwas mlekowy jest identyczny z naturalnym, a jego produkcja jest znacznie szybsza i tańsza.
Na rynku dostępny jest w formie rozcieńczonej, najczęściej 80%. Jego aktywna forma to konformacja L.
Cząsteczka kwasu mlekowego jest mała, co ułatwia jej penetrację przez warstwy naskórka, a w związku z tym ułatwia też transport innych substancji zawartych w kosmetyku. Jego aktywność, a więc konkretne działanie jest uzależnione przede wszystkim od stężenia i pH kwasu.
Do 10% - złuszczanie nie powinno się pojawić.
Powyżej 10% - złuszczanie, zwiększona ochrona przeciwsłoneczna jest konieczna.
Zalecane pH: 3-5.

Leczenie trądziku
Kwas mlekowy, jak i inne kwasy, najczęściej jest kojarzony ze złuszczaniem - peelingiem chemicznym. Mechanizm działania nie został jednoznacznie określony. Pierwszą hipotezą są chelatujące właściwości kwasów AHA, które blokują jony wapnia w cząsteczkach adhezji komórek skóry zależnych od kationów Ca2+. Obniżenie stężenia wapnia powoduje rozluźnienie połączeń międzykomórkowych i złuszczanie naskórka. Drugą teorią jest wpływ kwasów AHA na apoptozę, czyli programowaną śmierć komórek - naturalny proces w naszym organizmie. Kwas mlekowy, zależnie od stężenia, zwiększa ilość komórek apoptotycznych, czyli komórek martwych, które ulegną złuszczeniu. 
Działanie złuszczające powoduje zmniejszenie warstwy rogowej naskórka, które znalazło zastosowanie w leczeniu takich schorzeń skóry jak łojotokowe zapalenie skóry, trądzik, blizny oraz w pielęgnacji skóry starzejącej się pod wpływem słońca.
Złuszczanie
Jednak warto wiedzieć, że złuszczanie to tylko jedna z właściwości kwasu mlekowego.

Kwasy AHA zwiększają stężenie mukopolisacharydów, w tym kwasu hialuronowego, co istotnie wpływa na poprawę nawilżenia skóry.
Badania wykazują, że leczenie skóry przedramienia 20% kwasem glikolowym spowodowało wzrost zawartości kwasu hialuronowego w naskórku i skórze właściwej oraz zwiększenie genowej ekspresji mRNA kolagenu jedynie w miejscach leczonych kwasami AHA.
Wpływają na poprawę działania bariery skóry i zwiększają odporność na podrażnienia wywołane przez środki powierzchniowo czynne, jak np. SLS.

Działanie rozjaśniające skórę opiera się na bezpośrednim hamowaniu tyrozynazy - enzymu odpowiedzialnego za procesy pigmentacji. Kwas mlekowy w dawkach 300 lub 500mg/ml hamuje wytwarzanie melaniny. Jest stosowany też z innymi substancjami rozjaśniającymi, zwiększając ich transport, jak np. hydrochinon i retinoidy.

Leczenie skóry ze zmianami posłonecznymi - kwas mlekowy przez cały czas trwania badania zmniejszał plamy barwnikowe, niwelował ziemiste zabarwienie skóry.
Po zastosowaniu kwasu mlekowego wystąpiło zmniejszenie szorstkości skóry o 16%. Osoby stosujące kwasy AHA zauważyły spłycenie bruzd, wzrost jędrności i ujednolicenie kolorytu skóry.
W leczeniu skóry starzejącej się pod wpływem słońca 25% kwasy AHA zwiększają grubość naskórka, wpływają na syntezę kolagenu i kwasu hialuronowego, zwiększają ilość włókien elastycznych (elastyny).
Leczenie ciemnej skóry
Wrażliwość na słońce podczas stosowania 10% kwasów AHA została porównana do wrażliwości następującej po zastosowaniu mydła czy SLS, czyli wymagająca ochrony na poziomie SPF 2. Im większe stężenie, tym większa ochrona UV jest wymagana. Z własnego doświadczenia wiem, że podkład mineralny + serum malina-aloes wystarczająco chronią moją skórę, stosując serum z witaminą C i kwasami AHA.

Z moich własnych doświadczeń wiem, że dzięki kuracji kwasem mlekowym doprowadziłam moją skórę do prawidłowego stanu. Stan przed i po możecie zobaczyć w TYM poście.
Regularnie, od kilku miesięcy stosuję niskie stężenie kwasu mlekowego w serum rewitalizującym z witaminą C, jako składnik nawilżający, antyoksydacyjny, przeciwzmarszczkowy i regulujący wydzielanie sebum.
Okazjonalnie stosuję też peeling kwasem mlekowym o stężeniu 20-25%. 
Zdecydowanie warto włączyć kwas mlekowy do swojej pielęgnacji, zwłaszcza w przypadku cer problematycznych :)

Bibliografia:
Zoe Diana Draelos "Kosmeceutyki"
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...