Aktualna pielęgnacja włosów - grudzień 2017r.

Witajcie :)
Zapraszam na kolejny post z pielęgnacją moich włosów - było cięcie, były problemy, były zmiany. Nie ma nudy ;)

Przez ostatnie miesiące byłam wierna pielęgnacji opisanej w TYM poście. Jednak wraz z początkiem jesieni zwiększyło się u mnie wypadanie włosów, a same włosy nadmiernie się przetłuszczały, elektryzowały i wyglądały okropnie. W takiej sytuacji uratowało mnie olejowanie na odżywkę - używam tutaj tej samej wzbogaconej odżywki Nivea (+ olej z kiełków pszenicy, gliceryna, D-pantenol) plus olej do olejowania - kiełki pszenicy i/lub avocado. Taką mieszankę trzymam na włosach 2 h, spłukuję, myję szamponem i stosuję odżywkę. Końce zabezpieczam kroplą oleju i niezmiennie Gliss Kur Oil Nutritive.

Powyższy zabieg stosuję wtedy, gdy moje włosy wyglądają naprawdę źle, mimo standardowej pielęgnacji. Co kilka myć nie nakładam nic na włosy, by je oczyścić, a po myciu jak zawsze nakładam odżywkę. Standardową pielęgnacją jest natomiast olejowanie na sucho. Włosy myję co 3 dni. Czesanie - drewniana szczotka.

W razie gdy moje włosy są przenawilżone - ciągną się, są oklapnięte i bez życia - do odżywki dodaję odrobinę mojej maski ze spiruliną - dawka protein. Problem od razu znika.
Zmieniłam też podejście do skóry głowy i mycia szamponem. Od kilku tygodni standardowy już u mnie szampon Isana Med do codziennego stosowania rozcieńczam wodą w butelce, a następnie wylewam to na włosy i myję. W ten sposób zużywam o połowę mniej szamponu, a włosy nadal są dokładnie umyte (piana powstaje równie mocna).

Ponadto wprowadziłam zabiegi dla skóry głowy celem jej złuszczania i oczyszczenia. Przed myciem na skórę nakładam CerkoGel 30% z mocznikiem, wmasowuję i pozostawiam aż do zmycia (około 2h). Na zmianę z w/w stosuję tonik z glukonolaktonem, w formie wcierki przed myciem. Pierwszymi rezultatami są uniesione włosy u nasady. Na dalsze efekty trzeba poczekać dłużej.

W minionych miesiącach raz dopadł mnie łupież suchy, spowodowany podrażnieniem skalpu - z tym problemem poradziło sobie moje serum do skóry głowy. Jedno użycie i po problemie :)
Od kilku tygodni piję skrzyp i pokrzywę, raz dziennie. Zamierzam praktykować to przez długi czas, a nie tylko wtedy, gdy włosy wypadają. Chcę je wzmocnić od środka, ale nadal naturalnie. Obecnie włosy wypadają w umiarkowanej, normalnej ilości. Nie elektryzują się i wyglądają bardzo dobrze :)
O tej porze roku ciężko o dobre światło ;)
W zeszłym tygodniu pozbyłam się 6-7 cm końcówek - włosy tego potrzebowały. Nie były podcinane pół roku. Teraz wyglądają świetnie, są równe, wyglądają na gęstsze i o wiele zdrowsze.
A poniżej przegląd kondycji moich włosów od samego początku włosomaniactwa do dziś :)

Komentarze

  1. Witaj. :-) Włosy masz piękne. Tylko pozazdrościć. Mi już cierpliwości brakuje niestety. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz piękne włosy :) Muszę kupić odżywkę Glisskur :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Polecam, można ją wzbogacić delikatnie olejami i wtedy jest super :)

      Usuń

Prześlij komentarz