Opakowania All In Packaging - recenzja.

Witajcie :)
Opakowania na kosmetyki ręcznie robione powinny nie tylko być funkcjonalne, ale też łatwe do mycia. Na nic nie przyda się opakowanie, którego nie sposób wykorzystać ponownie. Najlepszymi, bo najbardziej higienicznymi, są opakowania air-less. Niestety, nie każdy air-less jest przyjemny w użytkowaniu, a już totalną, jednorazową tandetą są te z ZSK. Natomiast opakowania All In Packaging to zupełnie inna bajka :)

I opakowanie KLIK i III opakowanie KLIK
Air-lessy otwierają się tylko od góry. Aby zdjąć "głowę" opakowania musimy użyć siły, tym bardziej w  przypadku opakowania nieprzezroczystego.

Oba opakowania są pojemności 50ml, a nie 100 ;)
  • Na samym dnie znajduje się tłok, który pod wpływem ubytku kosmetyku przesuwa się do góry. Jest na tyle dobrze dopasowany, że krem nie wypływa, a ścianki pozostają czyste.

  • Opakowania dozują krem w odpowiedniej ilości, wystarczającej na pokrycie skóry twarzy i szyi. Dozownik chodzi płynnie, nie zacina się. Jednak trzeba uważać, zwłaszcza z rzadszymi emulsjami, bo zbyt szybkie naciśnięcie powoduje wystrzał kremu ;)
  • Buteleczka stoi stabilnie, nie przewraca się jak to bywa w przypadku zbyt wąskich opakowań.
  • Mycie nie sprawia problemu. Nie ma tutaj zakamarków, których nie można domyć.
  • Opakowania są wykonane z grubszego, sztywnego plastiku - z pewnością posłużą nam przez długi czas.
Pojemność 50ml.
  • Butelka z pipetką, wbrew pozorom, nie jest szklana, a plastikowa. Przez to jest lekka, a ja nie muszę się martwić, że ją stłukę.
  • Pipeta dozuje bezproblemowo. 
  • Podobnie jak air-lessy, buteleczka jest wykonana z grubego plastiku.
  • Łatwo się czyści, a całe opakowanie prezentuje się elegancko.
  • Mankamentem jest tutaj długość pipety - przypuszczam, że jest to niedopatrzenie osoby pakującej (wiele opakowań All In Packaging jest sprzedawanych na części, czyli oddzielnie zakrętka/kroplomierz i buteleczka). Gdy kosmetyk będzie się kończył, można przechylić buteleczkę i nabrać go pipetą, więc bez obaw, da się wykorzystać go do końca ;)
Z opakowań jestem bardzo zadowolona i polecam Wam przejrzeć asortyment, ponieważ jest ogromny i wyszukany. Niestety tylko niektóre opakowania są dostępne w detalu, ale mam nadzieję, że w przyszłości firma zajmie się też sprzedażą małych ilości, bo z chęcią zaopatrywałabym się w ich opakowania :)

Znacie opakowania All In Packaging?

Komentarze

  1. Też je mam i potwierdzam ze są fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A jak myjesz "głowę" buteleczki air-less?
    Kupiłam kiedyś takie buteleczki w Biochemii Urody, ale nie dało się dobrze domyć tej części dozującej i musiałam wywalić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nabieram dozownikiem ciepłej wody, a czasem gorącej z płynem do naczyń i przepłukuję tak kilka razy. Potem odstawiam taki "napełniony" wodą z płynem dozownik na noc i następnego dnia ponawiam przepłukiwanie. Jeśli emulsja była gęsta, muszę zrobić to dwa razy. Na koniec przepłukuję alkoholem i już :)

      Usuń
  3. Fajne te opakowania! Ja mam takie air-less z Biochemii Urody i strasznie trudno je otworzyć. A pipetka faktycznie zbyt krótka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z zsk opakowania nie da się otworzyć, więc radzę nie narzekać ;)

      Usuń
  4. Mam i są super dzis robiłam mgiełkę w buteleczce z atomizerem:)

    OdpowiedzUsuń
  5. a nie znałam, zanim nie przeczytałam;) Faktycznie mają ogromny asortyment.. szkoda, że pipetka krótka...
    :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Super te buteleczki z tłokiem...nie wiedziałam w ogóle że coś taiego istnieje :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszę się że opakowania się przydały! :)
    Mam nadzieję, że będziesz mogła ich użyć kilka razy :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ fajne te opakowania, przydałyby się, wtedy poczułabym się zobligowana, żeby czymś je napełnić, czyli coś ukręcić;D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz