Zielony Klubie - To nie jest czysty olej!

Witajcie!

Dziś krótko, zwięźle i na temat. Zostałam oszukana. Zamawiałam olej z kiełków pszenicy (co widać w poście wcześniejszym) ze sklepu zielonyklub.pl.
Wczoraj wymieszałam kilka kropli kwasu HA z tym olejem i nagle powstała mi emulsja! Tak, tak. Od dziś woda+olej = krem.
Zszokowana poszłam po butelkę, wylałam więcej na dłoń i wymieszałam z czystą wodą. Ponownie powstała emulsja. 
Wypróbowałam w słoiczku, również to samo. Zemulgowany olej, czyli już "kremik" osadził się na ściankach słoiczka.
Mocno zdenerwowana powtórzyłam "eksperyment" z olejem z pestek malin, ale na szczęście ten okazał się normalny, czysty, bez dodatków.

Najprawdopodobniej w moim oleju z kiełków pszenicy znajduje się emulgator. Napisałam już do sklepu, teraz czekam na odpowiedź.

Jestem zbulwersowana.
A teraz zobaczcie zdjęcia.






EDIT
Otrzymałam odpowiedź ze sklepu.
Żadnych danych odnośnie zawartości lecytyny w niej nie ma. Dowiedziałam się jedynie, że olej z kiełków pszenicy, podobnie jak avocado i z pestek dyni, tak się zachowują oraz, że opisy produktów na stronie sklepu zostaną ulepszone.

Na szczęście sklep zgodził się zwrócić mi pieniądze. Czekam na przelew i chyba zbieram się na zamówienie w ZSK, bo jakoś nie wierzę do końca w tak dużą rozbieżność pomiędzy tymi samymi olejami. Olej z ZSK nigdy nie emulgował mieszany na dłoni, w przeciwieństwie do tego z ZK.

Komentarze

  1. No to ładnego mi ćwieka wbiłaś:]. Po opublikowaniu Twojego postu pierwsze co zrobiłam to wlałam do wszystkich swoich olei z zielonego klubu wodę. Tylko w przypadku oleju z kiełków pszenicy wytworzyła się emulsja;/. Siedzę teraz już z godzinę i zastanawiam się dlaczego??? Masz może olej z kiełków pszenicy z innej firmy, żeby sprawdzić jak się zachowuje?? Zielony klub to są surowce z Anglii, MSDS, certyfikat jakościowy znajdziesz tu : http://www.gracefruit.com/butters-oils-and-waxes/liquid-oils/wheatgerm-oil-unrefined.html. Myślę, że gdyby oszukiwali na składach to w innych olejach również by to wyszło. Czekam z niecierpliwością na to co odpisze Ci ZK. Dla mnie są dwa wyjścia: 1 oszukują i wtedy należy zrobić wszystko, żeby żadna z nas już nic tam nie kupiła. 2. Wiadomo, że olej z kiełków pszenicy zawiera lecytynę (która ma właściwości emulgujące). Mam nadzieje, że przedstawią jakieś dane, które potwierdzą, że lecytyny jest tyle, że sam olej może połączyć się z wodą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam olej z kiełków pszenicy z ZSK i nigdy nie tworzył emulsji. Przez miesiąc, w celu oczyszczenia cery, nakładałam na twarz olej z kiełków pszenicy (z ZSK) +kwas HA . Nigdy na dłoni nie wytworzyła mi się emulsja. Wątpię, żeby zawartość lecytyny mogła tak emulgować. Np. na str ZSK odnośnie oleju avocado jest napisane, że można zmniejszyć ilość emulgatora w kosmetyku, ponieważ olej ten cechuje się stosunkowo dużą zawartością lecytyny. Ale jak sądzę olej avocado sprawdziłaś i próba nie wykazała powstawania emulsji? :)
      Ponadto, przed wykryciem całej sprawy, nałożyłam olej na włosy. Nie zauważyłam żadnej poprawy stanu włosów, a stosując olej z ZSK zmiana była widoczna. Wniosek: olej całkowicie zmył się z włosów, bo zemulgował się z wodą. Także całe właściwości oleju zostały utracone :(

      Usuń
  2. Faktycznie dziwne, sprawdziłam swój rafinowany olej z kiełków pszenicy, a takze nierafinowany olej lniany bo podobno też zawiera lecytynę i za cholerę się nie emulguje...
    Także czekam czy dopiszą i co oni na to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Olej z ZSK nigdy się nie emulgował, a zużyłam go chyba z 6 buteleczek...

      Usuń
  3. Wypróbowałam sporo różnych olei i żaden nie emulgował przy połączeniu z kwasem HA, ciekawa sprawa. Może nie jest świeży, że tak się zachowuje? Czekam razem z Tobą na odpowiedź firmy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby był stary, byłoby to mocno czuć ;)

      Usuń
  4. Całe szczęście że sprawa sie wyjaśniła ale jest to dosyć dziwne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dziwne i nieprzyjemne. Szkoda, bo sklep zapowiadał się ciekawie, ale teraz straciłam ochotę do zakupów w ZK.

      Usuń
  5. hmmm, sprawdzę swój olej malinowy, jednak coś mi się nie chce wierzyć, że oszukaństwo, może to taki rodzaj akurat...
    hmmm

    OdpowiedzUsuń
  6. o rany a ja mam trochę olei z ich sklepu :( masakra teraz się boję...........

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz