16 czerwca 2013

DIY Truskawkowy krem do twarzy z olejem ze słodkich migdałów.

Witajcie :)
       Lubicie truskawki? Bo ja uwielbiam za smak, kolor i zapach. A od niedawna również za to, że mogę je umieścić we własnoręcznie robionym kremie. Zapraszam Was na kolejny przepis, tym razem z recenzją :)

       Ekstrakt z soku truskawki pachnie słodko, truskawkowo, intensywnie i przyjemnie. W zależności od zawartości w kremie (max 5%), nadaje mu mniej lub bardziej różowy kolor i słodki zapach.Wreszcie mogę zatuszować smrodek kwasu HA oraz w kremie dla mamy - elastyny i kolagenu. A ponadto ekstrakt z soku truskawki:
"Zawiera znaczne ilości cukrów ok. 10%, antocjany głównie fragarynę, polifenole, flawonoidy, kwasy organiczne: cytrynowy, jabłkowy, chinonowy, salicylowy. Kwas elagowy, kwas galusowy, elagotaniny, aminokwasy oraz wiele witamin: C ok. 100mg/100g, witaminy z grupy B,E,K,PP. Jest źródłem znacznej ilości składników mineralnych w tym żelaza, fosforu, wapnia, siarki, potasu, jodu, bromu.

Sok z owoców truskawki stosowany zewnętrznie działa sciągająco, delikatnie oczyszcza i zwęża pory skóry; leczy trądzik, wypryski i liszaje. Działa odżywczo, antyoksydacyjnie,  wygładza, rozjaśnia, ujędrnia suchą, zwiotczałą cerę. Stymuluje lepsze ukrwienie skóry, poprzez wspomaganie procesu syntezy kolagenu wpływa na jędrność i elastyczność skóry, wzmacnia ścianki naczyń krwionośnych, rozjaśnia skórę i wpływa na spłycenie zmarszczek". źródło
       Oczyszczanie i zwężanie porów do działanie zawartych kwasów organicznych, mi.n. kwasu salicylowego. Wspomaganie procesu syntezy kolagenu - białka, które zapewnia naszej skórze elastyczność i młody wygląd, to zasługa obecności witaminy C w dużym stężeniu, bo aż 100mg/100g. Nawiasem mówiąc, zjadając 100g truskawek, dostarczamy organizmowi dzienną dawkę witaminy C.


       Ale nie tylko truskawki odgrywają tu wielką rolę. Drugim wspaniałym składnikiem jest olej ze słodkich migdałów. To właśnie dzięki niemu moje kremy zyskały iście "drogeryjną" konsystencję. Krem wchłania się wolniej, nie znika pod palcami. W pierwszych dniach nie mogłam się nadziwić i masowałam twarz znacznie dłużej :) Teraz trochę o jego właściwościach oraz dlaczego wybrałam właśnie ten olej:
"Olej migdałowy jest jednym z najlepszych olejów kosmetycznych. Nadaje się do każdego rodzaju skóry, rozprowadzony nie daje efektu ciężkości (tłustości), jest dobrze wchłaniany. Polecany szczególnie do pielęgnacji skóry dziecka (jest bardzo łagodny, nie drażni, uspokaja). Doskonały do masażu. Olej migdałowy stosowany jest w leczeniu egzemy, łuszczycy. Do pielęgnacji skóry suchej, podrażnionej. Zawiera witaminy: A, B1, B2, B6, D i E". źródło Komedogenność 2, w skali 1-5. Zatem niska, więc i olej jest bezpieczny.
       Wybrałam olej ze słodkich migdałów, ponieważ ma niską komedogenność i jego cena jest przystępna. Możecie go znaleźć w sklepach zielarskich/aptekach w cenie 10-14zł/100ml. W sklepach z półproduktami nie wychodzi już tak tanio. Nie oczekiwałam wiele, ale to, jak poprawił konsystencję moich kremów, mianowało go na ulubieńca.


       Przejdę wreszcie do sedna - oto przepis. A w nim same dobroci - ukochane mleczko pszczele (o jego właściwościach przeczytacie w tym poście), oczywiście wymienione olej i ekstrakt truskawkowy oraz kwas hialuronowy.
       Szczegóły wykonania zobaczycie w poście o robieniu kremów, w części praktycznej, która powinna pojawić się w niedługim czasie. Dodam jedynie, że ekstrakt rozpuszczamy w fazie wodnej.


       Lekko różowy kremik o zapachu pudrowych cukierków (jeśli wiecie, o czym mówię). Już wiem, że przy 4% pachnie lepiej, bardziej truskawkowo i tak zrobię następnym razem. Konsystencja oczywiście idealna - kremowa, jedwabista. Wchłania się w tempie normalnym, dłuższym niż moje poprzednie mazidła, ale o to właśnie chodziło (tamte robiły to zbyt szybko). Świetnie nawilża, idealny pod makijaż, szczególnie mineralny (a udowodnię to już niedługo). Stosowałam na noc i na dzień przez miesiąc, obecnie zostało mi go na kilka użyć. Zmniejszę jeszcze zawartość oleju o 5%, ponieważ nadchodzące upały mnie do tego zmuszają. Gdy jest chłodno, jako krem na dzień jest ok. Jednak lato i gorąc wymagają mniejszej tłustości :)
       Nie zauważyłam wysypu zaskórników, czyli zapychania. I to już wiele mówi o nim dobrego. Staram się oczyścić swoją skórę, w głowie szaleją już pomysły. Pierwszy krok zrealizowany - krem naturalny, bez zapychania. Nie było również żadnego podrażnienia (ale wrażliwcy powinni uważać na ekstrakty).
       Dotarłam do celu, mam krem dla mnie idealny. Na razie nie wymyślam nic nowego, bo ten sprawdza się w 100%. Prób i kremów było wiele, ale opłacało się :)

EDIT: W związku ze zmianą spojrzenia na składniki kosmetyków, nie polecam już tego kremu. Więcej w: post o półproduktach, post o olejach.

14 komentarzy:

  1. Ekstrakt z truskawki na pewno nabędę, a jeśli krem faktycznie taki super, to może się wreszcie odważę zrobić sama :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, jestem pełna podziwu za ten kremik :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny kremik! Mam ekstrakt truskawkowy i stosuję go w maseczkach, pięknie pachnie!

    OdpowiedzUsuń
  4. super :) zazdroszczę motywacji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. efekt końcowy bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  6. tak bardzo w chemię nie jestem zaangażowana, lubię mieszać ale tu jest już wyższa szkoła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie trudne to nie jest. Jak opracuję część praktyczną, to się przekonasz :)

      Usuń
  7. Podziwiam twoją wiedzę i chylę czoła ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaskoczyłaś mnie :) Ale pozytywnie, cieszę się bardzo. Nauka jednak się przydaje :)

      Usuń
  8. Wygląda świetnie, aż zapragnęłam sama ukręcić takie cudo, a przy mojej ostrożności i lekkim strachu przed własnoręcznym kręceniem kosmetyków, możesz to potraktować jak najlepszy komplement :D

    OdpowiedzUsuń
  9. myślisz, że można by ten krem zrobić na innych emulgatorach - monostearynian glicerolu lub GSC? bo tylko takie mam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na GSC powinien wyjść, jednak pamiętaj, że każda zmiana w składzie to inna konsystencja. Uprzedzam, żebyś nie była potem zaskoczona :)

      Usuń
  10. tez mam wpis z kremem truskawkowym DIY:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...