5 kwietnia 2013

Kolejne buble do kolekcji - odżywka Eveline i Carmex.

Witajcie :)
Dziś przedstawię Wam dwa, a właściwie trzy, buble kosmetyczne. Miałam co do nich wielkie nadzieje, czytałam o nich w samych superlatywach i takie też miałam zdanie dopóki ich nie wypróbowałam.


Pierwszym z nich będzie Odżywka do paznokci 8w1 Eveline. Już (chyba) wszystkim dobrze znana. Na moje nieszczęście kupiłam ją, gdy jeszcze pojęcia nie miałam o rytuale sprawdzania składów. Nie dotarłam też na blogi, na których opisane były jej efekty uboczne.
Stosowałam ją zgodnie z zaleceniem producenta - codziennie dokładaj jedną warstwę, w 4-tym dniu zmyj i od nowa. Praktycznie było to niemożliwe, bo po nałożeniu dwóch warstw odżywka zaczynała odpryskiwać, a po trzech - odłaziła płatami. Malowałam więc jedną lub dwie warstwy i zmywałam po 2-3 dniach. A efekty nakładania formaldehydu pojawiły się dość szybko:
  • Przy każdym malowaniu łzawiły i piekły mnie oczy.
  • Po zużyciu połowy buteleczki na dwóch paznokciach pojawiły się ciemne, cienkie kreseczki. Widziałam to na innych blogach, więc natychmiast przestałam odżywki używać.
Nie zauważyłam: 
  • Wzmocnienia paznokci.
  • Szybszego wzrostu.
  • Zaprzestania rozdwajania.
  • Ogólnego poprawy stanu.
Jedynymi plusami odżywki są:
  • Duży połysk.
  • Utwardzenie.
Jednak i jedno i drugie występuje tylko wtedy, gdy paznokcie mamy pomalowane odżywką.
Odżywka mi nie pomogła, a jedynie mogła zaszkodzić. Naprawdę nie polecam, tym bardziej, że ma w składzie szkodliwy formaldehyd.


Kolejnymi bublami są balsamy do ust Carmex Moisture Plus i Moisturising Lip Balm, które wygrałam w rozdaniu u Aliny Rose na YouTube.
Zachwalane przez moje koleżanki oraz wiele kobiet na blogach. A jak sprawdziły się u mnie?
Gdy pierwszy raz posmarowałam nimi usta, poczułam odór kamfory. Sprawdziłam - jest w składzie obu (powie mi ktoś, po co?!). Potem poczułam szczypanie, mrowienie na ustach. Coś okropnego. Ale wyczytałam ulotki; myślałam, że tak ma być. Po chwili nie dałam rady, starłam to COŚ z ust i wypróbowałam drugi. Efekt ten sam. Jeszcze bardziej podrażniłam sobie usta - pojawiły się na nich ciemnoróżowe plamki! Ponownie starłam i posmarowałam je swoją pomadką.
Przykra przygoda z Carmexem trwała tydzień - dostałam trzeci prezent - opryszczkę.

Ja już dziękuję za świetne odżywki do paznokci i balsamy do ust.
Sama sobie zrobię ;) I przepisem na pewno się z Wami podzielę.
A Wy miałyście do czynieniami z tymi kosmetykami? Jak się u Was sprawdziły?

18 komentarzy:

  1. Odżywki 8w1 nie używałam, ale co do Carmexu się zgodzę w 100%. Dla mnie są tragiczne i nie kupię go nigdy więcej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj z carmexem to ja też się nie polubiłam ..

    OdpowiedzUsuń
  3. Odżywki nie używałam i pewnie nie zaryzykuję, bo jest dość kontrowersyjna.
    Z Carmexem nawet się lubimy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie tez odzywka sie nie spisała;/
    ja nakładałam 3 warstwy 4dnia zmywałam i od nowa....
    po miesiącu zaczęło mi sie tez dziać to z paznokciami kreseczki i mocno bolaly
    ale wzmocniła moje pazury i urosly:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie na szczęście nie bolały, ale te kreseczki to przesada. Na szczęście wykorzystam sobie buteleczkę, bo można z niej łatwo odkleić napisy :)

      Usuń
  5. Miałam kiedyś tą odżywke do paznokci i jestem tego samego zdania co ty ;( Miłego wieczoru,zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam tę odżywkę. Ale nie używam, tak jak każe producent, tylko po prostu, zawsze nakładam pod lakier. Jestem już na 3 opakowaniu, nie mam żadnych skutków ubocznych, a paznokcie są dużo mocniejsze, nie rozdwajają się i w końcu udało mi się je zapuścić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I może właśnie dlatego, że używasz jej inaczej, nic Ci się złego nie stało. Jeśli Ci pomogła, to super. Szkoda tylko, że innym szkodzi :/

      Usuń
  7. Co do odżywki z Eveline , też pieką mnie oczy i faktycznie paznokcie są twardsze co za tym idzie nie łamią się tak łatwo .
    A Carmex nigdy nie miałam co dziwniejsze nigdy nigdzie nie widziałam w sklepie .

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie probowalam Carmex'u jeszcze, ale kiedys mam zamiar... A moze jednak sie nie zdecyduje ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie bublem okazała się odżywka do paznokci Lovely.

    OdpowiedzUsuń
  10. u mnie odżywka Eveline się sprawdziła używam już jej 2 mc , od mc z przerwami i nic mi się nie dzieje..

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie Carmex wysuszał strasznie usta, a odżywka Eveline to najgorszy kosmetyk wszechczasów, bo powodowała:
    -szczypanie oczu i łzy (jak przy krojeniu cebuli),
    -kaszel i duszności (musiałam wstrzymywać oddech, żeby pomalować paznokcie),
    -ból paznokci, czułam się jakby ktoś przywalił mi młotkiem w każdy paznokieć po kolei,
    -pieczenie skórek, jakby ktoś je potraktował kwasem albo wrzątkiem.
    Jak jeszcze dowiedziałam się, że u tak wielu osób przyczyniła się do onycholizy (choroba powodująca odklejanie się paznokcia) to podziękowałam tej odżywce i przestrzegam kogo mogę przed nią.
    Pozdrawiam i życzę żebyś nie trafiała więcej na takie buble. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze, że o tym mówisz. Niech będzie to przestrogą. Moim zdaniem, producent powinien zamieścić na opakowaniu skutki uboczne. Na lekach się da? To i tu również powinien.

      Usuń
    2. Całkowicie się zgadzam :( U mnie paznokcie przestały się rozdwajać i wzmocniły się, ale potem zaczęły się odklejać. Cykl zalecany przez producenta można wykonać (przynajmniej u mnie) bezpiecznie 2 razy, a potem min 3 tyg przerwy - inaczej kosmos.
      W tej chwili taki sam efekt utwardzenia otrzymuję po regularnym (co 2-3 dni) piłowaniu pazurków.
      Za to Carmex uwielbiam :) chociaż w zasadzie mało jest pomadek których nie lubię ;) Mój faworyt to no bee's wax lush-a w połączeniu z ich miętowym peelingiem do ust - po prostu miodzio.

      Usuń
  12. Pisałaś, że używałaś tej odżywki, jeszcze przed tym, nim zaczęłaś czytać składy- u mnie było dokładnie tak samo... Odżywka doprowadziła moje pazury do ruiny, a odbudowałam je za pomocą oleju rycynowego za 3 zł... Carmex nigdy mnie nie zachwycał i pewnie się nie zaprzyjaźnimy.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...